Menu
Czytanie
Ongiś dame de compagnie i zaufana przyjaciółka Marii z Nesselrodów Kalergis, córki naczelnego szefa żandarmerii w Królestwie Polskim, odbyła w jej towarzystwie paroletnią podróż po Europie zachodniej, co musiało w poważnym stopniu wpłynąć na ukształtowanie się jej własnej psychiki, podczas bowiem gdy tamta dama urzekała wszystkich swoją olśniewającą urodą, Trębicka była „niepospolitą brzydulą" (laideron par excellence — jak określił ją stary Nesselrode), w której obliczu dopatrzono się z czasem „rysów starego profesora", ale która umiała kompensować te przykre mankamenty niewieście dużą inteligencją, rzadką umiejętnością cierpliwego i współczującego wysłuchiwania cudzych intymnych zwierzeń oraz niemałym talentem epi-stolarnym. Ba! — toć to te właśnie zalety spowodowały, że Cyprian Norwid, który przez całe lata wypłakiwał przed Trębicką swoją nieszczęśliwą miłość do Marii Kalergis, tak się omamił w końcu jednym z jej listów, jak najmylniej zrozumianym jako wstydliwe wyznanie miłosne, że... sam się jej wtedy oświadczył.